Śląskie na gorąco

Data publikacji:
17 Marzec 2026
Odsłuchaj tekst

Tak brzmiało motto kolejnej wizyty studyjnej dla planistów spotkań, którą zorganizowało Silesia Convention Bureau we współpracy z Meeting Plannerem. Program obejmował wizyty w niecodziennych miejscach i gorące doświadczenia, na które składała się lokalna kuchnia, kultura i rzemiosło.

 
Ogniste Beskidy na powitanie
Pierwszy przystanek na trasie miał miejsce w Wiśle. Tutaj Śląskie przywitało uczestników wyjazdu spotkaniem zorganizowanym w szałasie góralskim, przy ognisku. W takiej gorącej atmosferze wysłuchali opowieści o regionalnej muzyce, instrumentach, wypasie owiec i dawnym życiu górali z Beskidów, które snuł Maciej Szymonowicz, lider zespołu Psio Crew. Zespół ten ma w repertuarze muzykę góralską w nowoczesnym wydaniu, zmiksowaną z hip-hopem i elektroniką, a jego występ był współorganizowany przez Regionalny Ośrodek Kultury w Bielsku-Białej, który jest instytucją kultury samorządu województwa śląskiego. 
 
Pyszne dania tradycyjnej kuchni serwowała restauracja Chata Olimpijczyka Jasia i Helenki. Gospodarze dbają nie tylko o to, aby w restauracji panowała domowa atmosfera, ale by w menu znajdowały się zapomniane dania babci Anielki, oparte na regionalnych produktach i tradycyjnych recepturach. Rodzinne pasje kultywuje już trzecie pokolenie wiślańskich kobiet, gdyż po mamie Helenie przejęła je córka Maria Pietruszka. 



Firewalking i night spa
Po wizycie w szałasie góralskim uczestnicy wyjazdu zostali zakwaterowani w pięciogwiazdkowym Aries Hotel & Spa Wisła i zaproszeni do site inspection po obiekcie.
Atrakcją wieczoru była kolacja fine dining z wine pairingiem, podczas której serwowano kaszę gryczaną i boczniak królewski jako przystawkę, zupę – cappuccino z fasoli, a jako danie główne – dzika z selerem glazurowanym pastą miso i jałowcem. Dzień zakończyły warsztaty z firewalkingu, czyli chodzenia po rozżarzonych węglach (drewnie o temperaturze około 600 stopni C), prowadzone przez grupę Nestarini, oraz nigth spa z seansem w saunie z sauna mistrzem oraz masażem gorącymi olejami i kamieniami.


 
Śląska Prowansja i wyjątkowy koncert
Drugi dzień wyjazdu rozpoczął się od śniadania i chwili oddechu przy świeżo parzonej herbacie zimowej, której towarzyszył pokaz lokalnego rzemiosła narciarskiego Aleksandra Partyki z Wisły, który tworzy narty pod marką Forszty.

Po przyjeździe do Katowic kolejnym punktem był spacer po Modernie, czyli szlaku spacerowym z budynkami w stylu modernistycznym, który prowadził Sebastian Gronet z Silesia Convention Bureau. Na zakończenie spaceru goście zostali zaproszeni do restauracji C’est si bon – jedynej restauracji w Śląskim i jednej z nielicznych w Polsce z kuchnią francuską. Na obiad serwowana była między innymi francuska zupa cebulowa, a także polędwica wieprzowa z kasztanami oraz Tarta Tatin na deser.

 

Po zameldowaniu się w katowickim pięciogwiazdkowym hotelu Monopol w programie była wizyta i zwiedzanie sali koncertowej Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach (NOSPR). Uczestnicy wyjazdu wysłuchali wyjątkowego koncertu w wykonaniu The ORF Vienna Radio Symphony Orchestra, pod batutą Marin Alsop, z repertuarem od Chopina do Bernsteina, podczas którego wystąpił także Bruce Liu, laureat I nagrody XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Zwieńczeniem dnia była kolacja w hotelu Monopol, z menu zawierającym gołąbki z grzybami, policzki wołowe, tagliatelle i tort Markiza. 


 
Kosmiczna gra terenowa i wieża 25 metrów nad ziemią
Trzeciego dnia w programie była PreZero Arena Gliwice, gdzie miało miejsce spotkanie networkingowe oraz panel B2B z lokalną branżą MICE, którego częścią były 8-minutowe rozmowy 1:1. O przerwę kawową, w wiosennej odsłonie, zadbał Catering Arts.
Zwiedzanie PreZero Areny Gliwice odbywało się za pomocą kosmicznej gry terenowej, w której nagrodą były vouchery na wydarzenia w obiekcie, będącym jedną z największych hal w Polsce i Europie. 



Po zwiedzaniu obiektu uczestnicy wyjazdu zostali zaproszeni na śląski obiad w Szybie Maciej w Zabrzu, gdzie głównym daniem był śląski klasyk czyli tradycyjna rolada wołowa, kluski śląskie i modra kapusta. Szyb Maciej - zrewitalizowany dawny kompleks górniczy - to także miejsce eventowe. Odbywające się tutaj wydarzenia biznesowe może urozmaicić zwiedzanie obiektu, pokaz pracy maszyny wyciągowej oraz wizyta na platformie widokowej na wieży wyciągowej na wysokości 25 metrów, z której rozpościera się panorama okolic Zabrza i Gliwic.

Uczestnicy wydarzenia byli zaskoczeni potencjałem odwiedzanych miejsc, podkreślali autentyczność przeżyć i możliwość zobaczenia „na żywo” śląskich atrakcji. Naprawdę lubię poznawać takie obiekty „na żywo”, bo zdjęcia w internecie to jedno, a doświadczenie miejsca to zupełnie inna historia: klimat, obsługa, logistyka, przestrzeń, detale… i to, czy faktycznie „czuć” potencjał na wydarzenie. Dzięki temu później mogę polecać miejsca nie z katalogu, tylko z własnego doświadczenia – i dopasować je do konkretnego pomysłu, budżetu i stylu – mówi Agnieszka Lipińska, CEO w Event Line.



Z mojej perspektywy to było po prostu niesamowite! Po raz pierwszy byłam na Śląsku i nie dało się go lepiej pokazać. Perfekcja, gdybym miała to ująć w jednym słowie. Każdego dnia czekały nas nowe doznania, a harmonogram był pełen niesamowitych wrażeń. Ludzie pełni energii i zaangażowania, które naprawdę zarażały – dodaje Laura Połonecka, junior travel consultant z Weco-Travel. 
 
Organizacja wizyt studyjnych do regionu to jedno z naszych ulubionych działań. Z dwóch powodów – uwielbiamy ludzi i pracę w terenie! Dlatego z dużą uważnością tworzymy programy i dobieramy naszych gości, którym możemy nie tylko pokazać, co Śląskie kryje w sobie najlepszego, ale także nawiązywać z nimi relacje. To one w naszej branży są najważniejsze. Dlatego prezentując Śląskie, na pierwszym miejscu stawiamy ludzi, pasjonatów, lokalnych patriotów, a dopiero na drugim całą infrastrukturę. To człowiek jest największym magnesem destynacji – mówi Dominika Wojniak, project manager w Silesia Convention Bureau.

Podczas zimowej edycji do współpracy zaprosiliśmy wiele fantastycznych ludzi, między innymi Marię z Chaty Olimpijczyka, Anetę z Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej, Macieja z Psio Crew, Aleksandra z nartami Forszty, Pawła, Magdę i Agatę z wiślańskiego Ariesu, Mateusza z Szybu Maciej, Sebastiana od firewalkingu. Nasze wizyty przepełnione są ludźmi, którzy tak promują Śląskie, że nasi goście zakochują się w tym miejscu i tu wracają – dodaje Sebastian Gronet, project manager w Silesia Convention Bureau.

Twoja ocena:
Ocena: 0.0 (Oddano 0 głosy)
Wyświetlenia:  2